Aktualności
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości wchodzi w kolejną fazę
Ludzie Morawieckiego opuszczają delegację PiS w europarlamencie. Rozłam wchodzi na kolejny poziom
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości wchodzi w kolejną fazę. Po konflikcie na krajowym podwórku spór między obozem Jarosława Kaczyńskiego a środowiskiem skupionym wokół Mateusza Morawieckiego przenosi się również do Parlamentu Europejskiego.
Jak informuje Wirtualna Polska, europosłowie związani z projektem Rozwój Plus zdecydowali się opuścić delegację PiS w Parlamencie Europejskim i planują utworzenie własnej delegacji w ramach frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR). Dopiero po przeprowadzeniu tej procedury PiS ma formalnie usunąć ich ze swoich struktur.
Morawiecki buduje własne zaplecze również w Brukseli
Według informacji WP Karol Karski, odpowiadający w PiS za dyscyplinę partyjną, kontaktował się z jednym z europosłów związanych z obozem Morawieckiego. Miał wprost zapytać, czy politycy zamierzają samodzielnie opuścić delegację PiS, ponieważ partia nie dysponuje obecnie mechanizmem pozwalającym na ich usunięcie.
Eurodeputowany związany z Rozwojem Plus miał potwierdzić, że decyzja została już podjęta. Oznacza to, że podział, który jeszcze niedawno można było przedstawiać jako wewnętrzny konflikt w PiS, zaczyna przybierać formę trwałego rozdzielenia struktur politycznych.
Kolejny etap po wyrzuceniu 40 parlamentarzystów
Tłem całej sprawy jest decyzja Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego PiS z 13 sierpnia. Z partii wykluczono wówczas 38 posłów i 2 senatorów związanych z klubem Rozwój Plus, w tym byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Co ciekawe, decyzja ta nie objęła europosłów wybranych z list PiS, którzy pozostają związani z obozem Morawieckiego. Chodzi między innymi o Michała Dworczyka, Waldemara Budę oraz Piotra Müllera.
Powód jest formalny – europosłowie nie są członkami klubu parlamentarnego w Sejmie, dlatego statutowa podstawa zastosowana wobec parlamentarzystów krajowych nie obejmuje ich w ten sam sposób.
PiS i Morawiecki – rozwód coraz bardziej realny
Jeżeli informacje o utworzeniu odrębnej delegacji w Parlamencie Europejskim się potwierdzą, będzie to kolejny wyraźny sygnał, że konflikt pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a środowiskiem Mateusza Morawieckiego przestaje być jedynie wewnętrzną walką o wpływy.
Powstanie własnego zaplecza w Brukseli oznaczałoby bowiem, że obóz skupiony wokół byłego premiera zaczyna budować odrębną strukturę także na poziomie europejskim. Dla PiS może to oznaczać nie tylko utratę części politycznego zaplecza, ale również konieczność zmierzenia się z konkurencją ze strony środowiska, które jeszcze niedawno było częścią tego samego obozu.
Wszystko wskazuje więc na to, że rozłam na prawicy wchodzi w nową fazę. Pytanie nie brzmi już tylko, czy środowisko Morawieckiego pozostanie w PiS, lecz jak szybko będzie w stanie zbudować własną, samodzielną markę polityczną i czy projekt Rozwój Plus okaże się jedynie narzędziem w wewnętrznej walce o wpływy, czy początkiem poważniejszej przebudowy polskiej prawicy.
JM
