Connect with us
-->

Aktualności

Saryusz-Wolski: Legion Europejski osłabiłby NATO

Published

on

Saryusz-Wolski: „Legion Europejski osłabiłby NATO”. Doradca prezydenta ostrzega przed centralizacją UE

Pomysł utworzenia Legionu Europejskiego, zaproponowany przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, może być czymś znacznie więcej niż kolejną inicjatywą dotyczącą europejskiej polityki bezpieczeństwa. Zdaniem Jacka Saryusza-Wolskiego, doradcy prezydenta Karola Nawrockiego, projekt wpisuje się w szerszy proces przenoszenia kompetencji państw członkowskich na poziom Unii Europejskiej i budowania struktur, które w przyszłości mogłyby stać się zalążkiem unijnego państwa posiadającego własne zdolności militarne.

Saryusz-Wolski mówił o tej kwestii w rozmowie z Radiem Wnet, odnosząc się do propozycji stworzenia Legionu Europejskiego, który miałby być formacją wykorzystującą między innymi doświadczenia ukraińskich weteranów. W ocenie doradcy prezydenta nie należy patrzeć na ten pomysł wyłącznie przez pryzmat jego wojskowego charakteru, ponieważ jego zdaniem stanowi on element znacznie szerszego projektu politycznego, którego konsekwencją może być dalsza centralizacja Unii Europejskiej.

„Jest genetycznie związany z ideą Unii jako superpaństwa, Unii scentralizowanej, Unii wyposażonej w atrybuty państwa, między innymi takie jak własna armia” – ocenił Saryusz-Wolski.

Czy europejska armia wzmocniłaby Europę?

Według byłego europosła problem polega na tym, że tworzenie konkurencyjnych wobec NATO struktur obronnych może w praktyce doprowadzić do osłabienia, a nie wzmocnienia bezpieczeństwa europejskiego. W jego ocenie podstawowym gwarantem bezpieczeństwa państw europejskich pozostaje NATO, a szczególnie obecność Stanów Zjednoczonych na kontynencie.

„To jest pomysł niebezpieczny dla bezpieczeństwa, ponieważ mamy wcale nie większe bezpieczeństwo, tylko mniejsze” – mówił Saryusz-Wolski, wskazując jednocześnie na możliwość stopniowego wypychania Amerykanów z europejskiego systemu bezpieczeństwa.

Z perspektywy Polski jest to szczególnie istotna kwestia, ponieważ Warszawa od lat opiera swoją politykę bezpieczeństwa na dwóch filarach: własnych zdolnościach obronnych oraz sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi w ramach NATO. Każdy projekt, który tworzyłby równoległe struktury wojskowe wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego, powinien więc być analizowany nie tylko pod kątem tego, czy zwiększy europejskie możliwości militarne, ale również czy nie doprowadzi do rozproszenia odpowiedzialności i osłabienia istniejącego systemu bezpieczeństwa.

Saryusz-Wolski: problemem są także traktaty UE

Doradca prezydenta zwrócił również uwagę na kwestie prawne. Powołał się na art. 4 ust. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, zgodnie z którym bezpieczeństwo narodowe pozostaje w zakresie odpowiedzialności państw członkowskich.

W jego ocenie rozwijanie unijnych struktur militarnych może więc prowadzić do przekraczania kompetencji, które państwa członkowskie pozostawiły na poziomie narodowym.

Saryusz-Wolski wskazał również na art. 41 ust. 2 TUE, dotyczący finansowania z budżetu Unii wydatków związanych z operacjami wojskowymi, argumentując, że rozwijanie tego rodzaju struktur powinno być oceniane również pod kątem zgodności z traktatami.

Jego zdaniem zarówno Legion Europejski, jak i program SAFE wpisują się w podobny kierunek zmian, polegający na zwiększaniu roli Brukseli w dziedzinie obronności.

„I SAFE, i pomysł Legionu to jest wkraczanie w kompetencje wyłącznie państw członkowskich, wbrew traktatowi” – stwierdził.

„Embrion wywiadu” w Brukseli

Saryusz-Wolski zwrócił przy tym uwagę nie tylko na kwestie militarne, ale również na rozwój europejskich zdolności wywiadowczych. W jego ocenie powstawanie struktur tego rodzaju w Komisji Europejskiej może być kolejnym elementem procesu budowania kompetencji charakterystycznych dla państwa.

„W Brukseli, w Komisji Europejskiej powstał embrion wywiadu. To jest bardzo podobne do dążenia do posiadania własnej armii” – powiedział doradca prezydenta.

Tego rodzaju zmiany mogą w przyszłości prowadzić do pytania, gdzie właściwie znajduje się granica pomiędzy współpracą państw europejskich a stopniowym budowaniem struktur charakterystycznych dla scentralizowanego państwa.

AfD i bezpieczeństwo Polski

W rozmowie pojawił się również temat sytuacji politycznej w Niemczech i rosnącego znaczenia Alternatywy dla Niemiec (AfD). Saryusz-Wolski ocenił, że wzrost znaczenia tej partii powinien być uwzględniany w polskich analizach strategicznych, szczególnie w kontekście ewentualnego konfliktu z Rosją.

Według doradcy prezydenta jednym z potencjalnych problemów może być możliwość utrudnienia transportu wojsk NATO przez wschodnie landy Niemiec, jeżeli w przyszłości znajdą się one pod polityczną kontrolą AfD.

„Ewentualny ruch wojsk natowskich państw zachodnioeuropejskich po to, żeby przyjść Polsce na pomoc w ewentualnej wojnie z Rosją, może zostać zatrzymany i utrudniony przez te wschodnie landy rządzone przez AfD” – ostrzegł.

Jednocześnie Saryusz-Wolski zdecydowanie inaczej ocenił francuskie Zjednoczenie Narodowe. Zwrócił uwagę na deklaracje Marine Le Pen i Jordana Bardelli dotyczące wojny na Ukrainie oraz ograniczenia dominującej pozycji Niemiec w Unii Europejskiej.

W jego ocenie ewentualne działania zmierzające do ograniczenia niemieckiej hegemonii w UE mogłyby być korzystne z punktu widzenia Warszawy.

Spór o przyszłość Europy jest także sporem o polską suwerenność

Wypowiedzi Saryusza-Wolskiego pokazują szerszy spór o kierunek, w którym powinna zmierzać Unia Europejska. Z jednej strony pojawia się koncepcja coraz ściślejszej integracji, w ramach której Bruksela uzyskuje kolejne kompetencje w dziedzinie bezpieczeństwa, obronności, finansów czy polityki zagranicznej. Z drugiej strony pozostaje model, w którym Unia jest przede wszystkim organizacją współpracy suwerennych państw, a kwestie fundamentalne dla bezpieczeństwa pozostają w rękach państw narodowych i NATO.

Dla Polski nie jest to wyłącznie akademicki spór dotyczący przyszłego kształtu instytucji europejskich. Chodzi o bardzo konkretne pytanie: kto będzie podejmował decyzje dotyczące bezpieczeństwa Polski – polskie władze i NATO, czy coraz bardziej scentralizowane instytucje Unii Europejskiej?

Saryusz-Wolski przekonuje, że odpowiedź na to pytanie wymaga szczególnej ostrożności, zwłaszcza że kolejne inicjatywy dotyczące europejskiej obronności mogą być przedstawiane jako techniczne projekty zwiększające bezpieczeństwo, podczas gdy w tle może toczyć się znacznie większy proces polityczny dotyczący przyszłego kształtu samej Unii.

W tym kontekście jego ostrzeżenie przed Legionem Europejskim nie dotyczy więc wyłącznie jednej formacji wojskowej. Jest to przede wszystkim pytanie o to, czy Europa powinna budować silniejsze państwa europejskie współpracujące ze sobą w ramach NATO, czy też zmierzać w kierunku jednego europejskiego organizmu politycznego posiadającego własną armię, własne struktury wywiadowcze i coraz szersze kompetencje w obszarach dotychczas zastrzeżonych dla państw narodowych.

I właśnie dlatego propozycja Legionu Europejskiego może okazać się jednym z ważniejszych elementów debaty o przyszłości europejskiego bezpieczeństwa – znacznie ważniejszym, niż sugerowałaby sama nazwa projektu.

źródło: wnet.fm

Continue Reading
Skomentuj post

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *