Polska i Świat
1,3 mld euro rocznie za „uproszczenie”. Miłosz Lodowski rozkłada unijną „Dyrektywę Pudełkową” na czynniki pierwsze
Czy unijna walka z nadregulacją sama stała się kolejnym źródłem regulacji? Miłosz Lodowski w najnowszym odcinku „Chłodnym Okiem” bierze pod lupę PPWR – unijne rozporządzenie dotyczące opakowań i odpadów opakowaniowych – i pokazuje, jak europejska biurokracja wygląda z perspektywy małego przedsiębiorcy.
Punktem wyjścia jest komunikat Komisji Europejskiej z 17 sierpnia 2026 roku: „PPWR is not a ‘big bang’ for small businesses. There is time to adapt!” Problem – jak wskazuje autor – polega na tym, że rozporządzenie zaczęło obowiązywać 12 sierpnia, a więc pięć dni wcześniej.
Ile kosztuje „upraszczanie”?
Lodowski analizuje m.in. oficjalne szacunki dotyczące kosztów administracyjnych nowych regulacji. Według przedstawionych w materiale wyliczeń to około 1,3 mld euro rocznie.
Jeszcze ciekawsza jest kwestia 51,7 mld euro potencjalnego spadku sprzedaży opakowań, który w określonym modelu ekonomicznym może zostać przedstawiony jako gospodarcza „oszczędność”.
Autor pyta więc: czy ograniczenie działalności gospodarczej można przedstawiać jako oszczędność?
„Regulation as a Service”
Jednym z głównych tematów filmu jest mechanizm, który Lodowski określa jako „Regulation as a Service”.
Dla małej firmy kolejne przepisy oznaczają konieczność śledzenia wymogów, dokumentacji, wyjątków i terminów. Symbolem tego problemu jest „Kasia” – przedsiębiorczyni, która musi być jednocześnie księgową, specjalistką od prawa, administracji i kolejnych unijnych obowiązków. Film pokazuje więc nie tylko same przepisy, ale przede wszystkim ich praktyczne konsekwencje.
Dlaczego Europa traci innowacyjne firmy?
Lodowski przywołuje również historię polskiego startupu, który przeszedł drogę z Polski, przez Francję, aż do Palo Alto, a którego wycena sięgnęła 500 mln dolarów. To punkt wyjścia do szerszego pytania: dlaczego firmy powstające w Europie coraz częściej szukają możliwości rozwoju poza kontynentem?
Zdaniem autora konkurencyjność nie powstaje dzięki kolejnym strategiom i prezentacjom, ale wtedy, gdy przedsiębiorca może po prostu powiedzieć:
„Robię to”.
zamiast:
„Najpierw sprawdzę w segregatorach, czy mi wolno”.
Film nie tylko o pudełkach
Najnowszy materiał „Chłodnym Okiem” jest więc w rzeczywistości opowieścią o europejskim modelu regulowania gospodarki. Czy kolejne przepisy rzeczywiście pomagają przedsiębiorcom, czy też tworzą problemy, które następnie próbuje się rozwiązywać kolejnymi regulacjami?
Lodowski stawia sprawę dosadnie:
„Konkurencyjność nie bierze się ze slajdów. Bierze się z sytuacji, w której człowiek ma dobry pomysł i myśli: robię to – a nie najpierw sprawdzę w segregatorach, czy mi wolno.”
Polecamy: Kanał „Chłodnym Okiem” – Miłosz Lodowski na YouTube
