Connect with us
-->

Aktualności

Dlaczego chcą referendum w Rakszawie? Weronika Sroczyk o zarzutach wobec władz i planach na przyszłość

Published

on

Inicjatorzy referendum w Rakszawie chcą odwołania wójta i Rady Gminy przed końcem kadencji. Ich pełnomocniczka Weronika Sroczyk mówi o zarzutach dotyczących m.in. inwestycji, cen wody i ścieków, funkcjonowania urzędu, finansów oraz decyzji dotyczących majątku gminy. W rozmowie tłumaczy również, jak – jej zdaniem – powinna wyglądać Rakszawa po ewentualnej zmianie władz.


Wywiad z Weroniką Sroczyk, pełnomocniczką komitetu referendalnego w Rakszawie

Redakcja: Co było bezpośrednim powodem rozpoczęcia inicjatywy referendalnej właśnie teraz? Czy decydujące znaczenie miała jedna konkretna sprawa, czy jest to efekt narastającego przez ostatnie dwa lata niezadowolenia z działań wójta i Rady Gminy?

WS: Od początku kadencji obecny wójt wyszedł z założenia podziału mieszkańców na swoich zwolenników i przeciwników. Widać to w stosunku wójta do radnych, gdzie wszystkie stanowiska: przewodniczącego rady oraz przewodniczących komisji objęli wyłącznie radni związani z jego komitetem. Kontakt wójta z mieszkańcami odbywa się głównie poprzez komunikowanie im, że nie posiada on wiedzy na dany temat, musi się zapytać, nie posiada środków.

Przez 2,5 roku, czyli połowę kadencji, inwestycje skupiają się w większości na środkach pozyskanych w poprzedniej kadencji, z tym, że wydawane są one nierzetelnie i bez pomysłu: zalany budynek żłobka, opóźnienia w budowach, utrata gwarancji i brak przeglądów gwarancyjnych.

Mieszkańcy obserwowali niemoc w funkcjonowaniu urzędu oraz spółek gminnych: zatrudnianie rodzin radnych, niejasne nabory na stanowiska urzędnicze, ciągnące się miesiącami postępowania administracyjne, bardzo często kończące się wydaniem decyzji niekorzystnej dla mieszkańców.

Ostatecznym powodem było: wtrącanie się w działalność stowarzyszeń, próby skłócenia mieszkańców, lokalizowanie PSZOK bez konsultacji nawet z radnymi, ograniczony do minimum udział mieszkańców w sporządzaniu planu ogólnego i setki innych powodów.


Redakcja: Które z zarzutów wobec władz Rakszawy uważacie Państwo za najpoważniejsze i jakie dokumenty lub konkretne dane je potwierdzają? Wśród podnoszonych kwestii pojawiają się m.in. ceny wody i ścieków, opłaty śmieciowe, oczyszczalnia, infrastruktura drogowa i nadzór nad inwestycjami.

WS: Zarzutów jest wiele: częściowa utrata dotacji na przebudowę żłobka oraz niedotrzymanie terminu jego otwarcia. Drastyczna podwyżka cen wody i ścieków [około 40%], pomimo obietnic w kampanii o znacznym obniżeniu tych cen.

Brak realizacji inwestycji drogowych: w poprzedniej kadencji Gmina realizowała rocznie nawet kilkunastomilionowe inwestycje drogowe, aktualnie Gmina prowadzi działania warte kilkaset tysięcy rocznie.

Narażenie Gminy na wielomilionowe odszkodowania związane z opieszałością w wydawaniu decyzji administracyjnych [Gmina niestety już płaciła kary administracyjne za niedotrzymanie terminów i opieszałość, teraz Gminę czeka spór cywilny].

Co wynika z analizy budżetu: wydanie przez 2,5 roku wielomilionowych środków zaoszczędzonych w poprzedniej kadencji, przy równoczesnym niekontrolowanym wzroście wydatków bieżących [nic nie wnoszących do życia mieszkańców], takich jak – utrzymanie urzędu gminy, koszty funkcjonowania jednostek i płace pracowników publicznych.


Redakcja: Jak powinno wyglądać zarządzanie Rakszawą po ewentualnym odwołaniu obecnych władz? Czy inicjatorzy mają już konkretną wizję najważniejszych inwestycji i zmian, które powinny zostać przeprowadzone w pierwszych miesiącach po referendum? Chodzi szczególnie o kwestie infrastruktury, gospodarki wodno-ściekowej, dróg i finansów gminy.

WS: W pierwszej kolejności należy przywrócić Urząd Gminy do prawidłowego funkcjonowania – przykładem jest tutaj choćby fakt wydawania decyzji o warunkach zabudowy, które w poprzedniej kadencji były wydawane w ciągu średnio 3 miesięcy, aktualnie mieszkańcy czekają 12, a nawet 18 miesięcy.

Należy przywrócić zasadę inwestowania w każdym przysiółku, w znacznej części Rakszawy w ciągu 2,5 roku inwestycji po prostu nie było, chyba że liczyć wymianę lampy oświetleniowej za 350 zł.

Natychmiastowe wykonanie analizy funkcjonowania oświaty w Gminie: aktualnie skracane są godziny funkcjonowania świetlic szkolnych, przedszkoli, zmniejszana jest liczba oddziałów, niedotrzymane są obietnice budowy hal sportowych, budowy bieżni, skoczni i rzutni przy każdej szkole.

Środki z oświaty zabierane są na niedopilnowane i przeszacowane inwestycje oraz liczne festyny, przy równoczesnym braku wsparcia dla dzieci z problemami [obiecywany przez wójta oddział terapeutyczno-logopedyczny pozostaje mrzonką].


Redakcja: Jak odpowiadacie Państwo na argumenty, że referendum może pogłębić podziały wśród mieszkańców i wygenerować dodatkowe koszty, podczas gdy kadencja władz trwa jeszcze stosunkowo krótko? Dlaczego – w Państwa ocenie – korzyści wynikające z przeprowadzenia referendum uzasadniają jego organizację już teraz?

WS: Kadencja trwa już bardzo długo, bo już jest w połowie, wiele decyzji, tragicznych w skutkach dla Gminy, jest już podjętych i niestety inicjatywę można było podjąć szybciej.

Jeżeli chodzi o koszty – czy wydanie 40–50 tys. zł na koszty referendum, żeby zatrzymać wielomilionowe straty, to zły wydatek? Przecież Gmina dopiero co wydała 209 tys. złotych na 2-dniowy festyn, na własnym obiekcie, bez żadnej rozpoznawalnej gwiazdy, przy frekwencji uczestników około 350–400 osób.


Redakcja: Czy potraficie Państwo wskazać trzy konkretne decyzje obecnych władz Rakszawy, które – gdybyście mieli możliwość cofnąć czas – zostałyby przez Państwa podjęte inaczej, oraz przedstawić alternatywne rozwiązanie?

WS: Tylko trzy? Moglibyśmy trzysta.

Pierwsza: wykorzystując środki pozyskane w poprzedniej kadencji, Wójt zdecydował o remoncie Schroniska Młodzieżowego w części hotelowej. Spowoduje to częściowe podniesienie standardów pokoi, jednakże spowoduje równocześnie wzrost cen wynajmu, co może skutecznie zniechęcić dotychczasowych odbiorców. Ponadto na długi czas spowodowało zamknięcie obiektu. Wg pomysłu obecnego Wójta kuchnia nie jest remontowana.

Jak to powinno wyglądać: remont kuchni i jadalni przy Schronisku Młodzieżowym. Kuchnia po remoncie dwusekcyjna – część do obsługi wyżywienia w szkołach i część do prowadzenia cateringu zewnętrznego – obiady abonamentowe. Jadalnia po remoncie z możliwością wynajmu na imprezy okolicznościowe.

Część mieszkalna i część schroniska od strony jadalni wyposażona na wszystkich piętrach w windę.

W drugim etapie budowy – zamiast budować nowy budynek w msc. Węgliska za około 4 mln zł i przeznaczać go na Klub Seniora – można było stworzyć Klub Seniora w Schronisku, wykorzystując tak pokaźne środki na remont obiektu. W ten sposób cały obiekt byłby wyremontowany.

Kuchnia zostałaby powierzona nowo powstałej spółdzielni socjalnej zatrudniającej osoby do tej pory bezrobotne – w ramach pozyskania środków na aktywizację bezrobotnych.

Przy wykorzystaniu środków na prowadzenie dziennych domów opieki i wykonaniu we wcześniejszym etapie windy na ostatnim piętrze schroniska można było zlokalizować dzienny dom opieki dla osób starszych.

Zadanie drugie: budowa koło remizy OSP Rakszawa dziennego domu opieki dla osób niepełnosprawnych z 3 miejscami całodobowymi.

Jak to powinno wyglądać: ze względu na sąsiedztwo OSP i trudny teren [geologicznie] budynek winien powstać w Górnej Rakszawie. Po pierwsze: cisza i spokój, po drugie świetlica w budynku mogłaby być wykorzystywana na działalność np. KGW, zebranie wiejskie.

Docelowo obiekt powinien być Domem Pomocy Społecznej, z co najmniej 20 miejscami całodobowymi, a nie obiektem dla 3 osób, który w żaden sposób nie rozwiąże problemów mieszkańców, a kosztować będzie bardzo dużo.

Trzecie: wyburzanie Gimnazjum i budowa schronu.

Jak to powinno wyglądać: wyburzanie Gimnazjum to ekonomiczny armagedon.

Po pierwsze: Gimnazjum można było wyremontować za środki z Polskiego Ładu [były środki pozyskane na to w poprzedniej kadencji, lecz decyzją obecnych władz wyremontowano za to m.in. urząd gminy].

Po drugie, w Gimnazjum można umieścić: GOPS [i nie trzeba będzie kilku milionów złotych na rozbudowę Urzędu Gminy], Centrum Usług Wspólnych CUW [i zwolni się miejsce dla GOKiC przy sali teatralnej], Archiwum Gminne [i zwolnią się pomieszczenia w Urzędzie Gminy], część administracyjną Spółki Energokom [i nie trzeba będzie rozbudowywać budynku Spółki].

Ponadto, czy ktoś w ogóle analizował, że budowa bunkra to wykop kilkumetrowy, przy istniejących budynkach? Że bezpośrednio przy budynku Gimnazjum jest altana, siłownia, dom samopomocy, budynki mieszkalne, hala sportowa – jak wpłynie na te budynki kilkumetrowy wykop?

Gdzie się ustawi ciężki sprzęt – jak tam jest dojazd 5-metrową jedną drogą? Jak budynki sąsiednie się zawalą, jak ludzie się wydostaną z bunkra? Gdzie zaparkują samochody, żeby tam dojechać?

A co z sąsiedztwem Browaru? Tam, w odległości zaledwie kilkudziesięciu metrów, są zbiorniki z amoniakiem [czy ktoś to przemyślał]. W przypadku rozszczelnienia zbiorników z amoniakiem należy ewakuować budynek, a nie do niego wbiegać!

Dziękujemy za rozmowę 

Referendum Rakszawa

Continue Reading
2 komentarze

1 Komentarz

  1. Jacek

    8 października, 2026 at 3:14 pm

    Jesli osoby o takim intelekcie chca sie brac za rzadzenie gminą to juz po Ralszawie.

  2. Bartosz

    8 października, 2026 at 5:39 pm

    Myślę ze faktycznie te inwestycje to pieniądze wrzucone w dziurę bez dna. Ośrodki powinny byc budowane w spokojnych miejscach o wiele tańszych gruntowo. A w Rak jest ich mnóstwo!.

    Bunkry jak najdalej od infrastruktury oraz zanieczyszczeń.
    Samorządowcy chyba kawkę pili zamiast wetować to ! Budowa na błocie

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *