Aktualności
Zasiłek pogrzebowy dla rodziny obywatela Ukrainy. Kontrowersje wokół zasad wypłaty świadczenia
Czy osoba pracująca w Polsce może otrzymać z polskiego systemu zasiłek pogrzebowy po śmierci rodzica, który mieszkał i zmarł na Ukrainie? Według posła Grzegorza Płaczka z Konfederacji — tak. Polityk twierdzi, że w określonych przypadkach świadczenie może wynieść nawet 7 tys. zł, mimo że zmarły nigdy nie mieszkał ani nie był ubezpieczony w Polsce.
7 tys. zł po śmierci rodzica na Ukrainie
Jak wskazuje parlamentarzysta, obywatel Ukrainy legalnie pracujący w Polsce i podlegający ubezpieczeniom społecznym może — w określonych okolicznościach — uzyskać prawo do zasiłku pogrzebowego po śmierci członka rodziny na Ukrainie.
Według Płaczka nie musi przy tym chodzić o osobę, która kiedykolwiek była ubezpieczona w Polsce. Zmarły rodzic może mieszkać na Ukrainie i nigdy nie mieć związku z polskim systemem ubezpieczeń społecznych. To właśnie ten element poseł uznaje za szczególnie kontrowersyjny.
Świadczenie nie musi odpowiadać rzeczywistym kosztom pogrzebu?
Kolejną kwestią podniesioną przez Płaczka jest wysokość świadczenia. Jego zdaniem problem polega na tym, że zasiłek pogrzebowy niekoniecznie musi odpowiadać rzeczywistym kosztom organizacji pogrzebu. W przedstawionym przez polityka przykładzie pogrzeb na Ukrainie miałby kosztować równowartość około 3 tys. zł, podczas gdy świadczenie z polskiego systemu mogłoby wynieść 7 tys. zł.
Oznaczałoby to, że wypłacona kwota byłaby wyższa niż faktycznie poniesione koszty.
Nie trzeba osobiście uczestniczyć w pogrzebie?
Poseł zwraca również uwagę na kwestię osobistego uczestnictwa w pogrzebie. Według przedstawionej przez niego interpretacji osoba ubiegająca się o świadczenie nie musi osobiście jechać na Ukrainę i uczestniczyć w ceremonii pogrzebowej, aby móc ubiegać się o zasiłek.
To właśnie połączenie tych okoliczności — pracy i ubezpieczenia w Polsce, śmierci członka rodziny za granicą oraz możliwości uzyskania świadczenia przewyższającego faktyczny koszt pogrzebu — stało się podstawą ostrej krytyki ze strony parlamentarzysty.
„To jest absurd” — komentuje Grzegorz Płaczek
Grzegorz Płaczek określił obowiązujące rozwiązania jako „absurd” i „patologię”. W swoim wpisie pyta również, dlaczego polski system został skonstruowany w taki sposób i komu takie rozwiązania mają służyć.
Sprawa może więc budzić pytania nie tylko o samą wysokość zasiłku, ale również o konstrukcję polskiego systemu świadczeń i jego zastosowanie w przypadku zdarzeń mających miejsce poza granicami Polski.
Oprac. MAC
